I WTEDY OKAZAŁO SIĘ, ŻE UMARŁEM



Cykl dyplomowy I wtedy okazało się, że umarłem składa się z tekstów, słuchowisk nagranych na kasecie magnetofonowej, oraz rysunków. Towarzyszy temu publikacja: niewielkich rozmiarów książko-kaseta, rodzaj mutanta zamieszkującego moją rodzinną wieś.






Przeczytałem jakiś czas temu książkę, która opisywała wierzenia ludów syberyjskich. Ludzie ci dzielą świat na świat środkowy, w którym żyją, świat górny i świat dolny. Te dwa ostatnie to krainy zmarłych. W trakcie czytania o świecie dolnym, nazywanym również piekłem albo dolną wsią, zacząłem odkrywać zbieżności między jego opisami, a miejscem w którym mieszkam. Początkowo uznałem to za zbieg okoliczności, jednak w trakcie lektury dotarło do mnie, że widocznie kiedyś umarłem. (...) Taśmę magnetofonową wykorzystałem z dwóch powodów. Po pierwsze, jeśli posiadamy magnetofon z autorewersem, możemy słuchać kasety w nieskończoność. To przypomina świat zmarłych, po którym chodzi się bez celu, ciągle po tych samych miejscach. W grach komputerowych zjawisko to nazywane jest backtrackingiem, a w filozofii – wiecznym powrotem. Kontynuując wątek gier, sytuacja w której się znalazłem przypomina taką grę, która nie ma żadnego określonego celu ani zakończenia. Można jedynie dokonywać próżnego przepatrywania kątów albo kręcić się w kółko, tak jak lisek bez ręki i nogi. Po drugie, taśma magnetofonowa była prawdopodobnie przyczyną mojej śmierci.

Promotorami dyplomu byli Bogna Otto-Węgrzyn oraz Grzegorz Hańderek.Dyplom został nagrodzony wyróżnieniem. Słuchowiska były prezentowane w trakcie wystawy w Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski. Ukazały się również na limitowanej kasecie wydanej przez oficynę BDTA.